Pierwszy medal od 17 lat

Data publikacji: 2017-05-04

Cieszę się ze srebra, ale radość z tego medalu wylałem z siebie już w sobotę. Myślę, że Bielsko-Biała nie powinno się za nas wstydzić, zwłaszcza że po 17 latach przywozimy pierwszy medal do Bielska - mówi Paweł Gradowski, szkoleniowiec Wicemistrzów Polski U-23.

 

Po awansie do finału młodzieżowych mistrzostw Polski U-23 trener BBTS Bielsko-Biała Paweł Gradowski skakał z radości. Po starciu o złoto radość była już przytłumiona przegraną z RCS Cerradem Czarnymi, mimo że liczył się z porażką.

 

– Wielka radość była w sobotę. Dzisiaj... Wiedzieliśmy z jakim przeciwnikiem gramy, ale człowiek zawsze jest wkurzony, gdy przegrywa. Nie jestem zadowolony, bo przegraliśmy, a nie zdarzało nam się to w tym sezonie zbyt często, to trzecia porażka. Racjonalne myślenie podpowiadało, że będzie nieprawdopodobnie ciężko, ale człowiek troszkę liczył na jakiś cud... - mówił po finałowym meczu trener Paweł Gradowski. – Cieszę się ze srebra, ale radość z tego medalu wylałem z siebie już wczoraj. Myślę, że Bielsko-Biała nie powinno się za nas wstydzić, zwłaszcza że po 17 latach przywozimy pierwszy medal do Bielska. No, ale dzisiaj... nie będę skakać z radości, bo przegraliśmy. Jednak Czarni mieli tu doskonały skład i zagrali jak dla nas kosmicznie. Od play-off żadnemu zespołowi nie udało się z nimi wygrać seta. Po cichu liczyliśmy, że może nam się uda. Okazało się, że jesteśmy za słabi i była gigantyczna dysproporcja między nami, szczególnie w zagrywce. Ale to co dzieje się w głowach też odgrywa dużą rolę i myślę, że nasi chłopcy, zwłaszcza na początku spotkania, byli bardzo przestraszeni. Potem dopiero, gdy mocno ich mobilizowaliśmy, uwierzyli w to, że można się radomianom przeciwstawić dobrą grą i nie trzeba spuszczać głowy. Znamy klasę przeciwników, ale mam trochę żal właśnie o to, że nie graliśmy tak zażarcie i tak ostro, jak z innymi rywalami, no ale tak jak mówię – sfera psychiki...

 

BBTS Bielsko-Biała w finałowym turnieju Młodej Ligi i mistrzostw Polski U-23 zdobyło srebrny medal, a Tomasz Piotrowski został też wyróżniony jako najlepiej przyjmujący zawodnik finałów.

 

– Myślę, że to, co osiągnęliśmy w tym sezonie, to dla nas wielki sukces. Jesteśmy zadowoleni i mimo że mecz finałowy trochę nam nie wyszedł, będziemy patrzeć na niego przez pryzmat kilku miesięcy walki i kilkunastu meczów, które musieliśmy rozegrać, by się tutaj znaleźć. Jestem dumny z całej drużyny, jak i z własnej postawy, cieszę się z tego, co pokazaliśmy na boisku, że w każdym meczu walczyliśmy na sto procent możliwości. W tym turnieju każdy z nas starał się dać z siebie wszystko – mówił Tomasz Piotrowski po finałowym meczu turnieju, który odbył się w Arenie Legionowo. – To fajne miejsce do grania w siatkówkę, jest tutaj bardzo fajna hala, w której gra się dobrze. A cała organizacja turnieju sprawiała, że można było w spokoju odpocząć i przygotowywać się do meczów. Myślę, że udało nam się dobrze wykorzystać dany nam tutaj czas, a srebro które wisi na naszych szyjach cieszy ogromnie – dodał przyjmujący wicemistrza Polski. – Niedługo przyjdzie czas, by podsumować ten sezon. Teraz potrzebujemy prysznica, odpoczynku i... wracamy do pracy, do przygotowań na sezon plażowy, który startuje już niedługo. A trenerzy zapewne będą już wybiegać myślami do rozgrywek w następnym sezonie halowym.

 

źródło: www.mlodaliga.pl

wykonanie: Webbeskid

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony