Gramy w Kielcach

Data publikacji: 2018-10-04

W 2. kolejce 1.ligi mężczyzn gramy w Kielcach z miejscowym KPS-em. Mecz transmitowany jest na żywo w telewizji Polsat Sport.

 

KPS Kielce - BBTS Bielsko-Biała 1:3 (23:25, 11:25, 25:22, 26:28)
Skład BBTS: Macionczyk, Sukhatskiy, Buniak, Krikun, Piotrowski, Adamczyk oraz Koziura, Marek (libero) Sawicki, Nowak, Firszt, Oniszk.

 

Pierwszą partię spotkania od skutecznego ataku rozpoczął Michał Godlewski 1:0. W dalszej części seta zespoły grały równo. Żadnej z ekip nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi punktowej 6:6. W kolejnych akcjach jednak coraz skuteczniejsi byli goście. W ataku ręki nie zwalniał Oleg Krikun 10:7. Kielczanie jednak szybko te straty odrobili. Dobrze w polu serwisowym spisywał się Marcin Karakuła 10:10. Od tego momentu gospodarze kontrolowali grę 14:11 i 17:12. Kiedy wydawało się, że KPS pewnie zmierza po wygraną, do gry włączyli się siatkarze BBTS. Bardzo dobrą zmianę dał Mikołaj Sawicki. Dzięki jego świetnym zagrywkom goście doprowadzili do remisu 18:18. Do końca seta drużyny grały punkt za punkt. W najważniejszych momentach więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Bielska-Białej, którzy wygrali premierową odsłonę mecz 25:23.

Druga partia już od początkowych akcji należała do bielszczan, którzy grali pewnie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Świetna seria Olka Krikuna na zagrywce ustawiła grę podopiecznych Pawła Gradowskiego. BBTS bezlitośnie punktował gospodarzy, którzy nie byli w stanie przeciwstawić się świetnej dyspozycji bielszczan już do końca seta.

Podrażnieni wysoką porażką gospodarze postawili wszystko na jedną kartę w trzeciej partii, rywalizacja punkt za punkt trwała do stanu 8:8, później bielszczanie zaliczyli przestój. Miejscowi odjechali na osiem punktów, przebudzenie po bielskiej stronie siatki pojawiło się po kilku udanych akcjach z rzędu. Pojedynczy blok Jarosława Macionczyka na Szymańskim pozwolił zbliżyć się na cztery oczka do rywali. Chwilę później dwoma atakami na lewym skrzydle popisał się Piotrowski i bielszczanie złapali kontakt z rywalami. Było to jednak za mało na rozpędzonych siatkarzy KPS.

 

Początek czwartej odsłony tego meczu był wyrównany, obie ekipy twardo walczyły o każdy punkt. Ta sytuacja zmieniła się gdy w polu zagrywki pojawił się środkowy KPS Adam Woźnica, wtedy gospodarze odskoczyli na dwa punkty. Taka sytuacja nie trwała jednak długo, asem wyrównał Piotrowski. Po udanym ataku Sukhatskiego bielszczanie wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Dwa bloki na Tomku Piotrowskim pozwoliły kielczanom doprowadzić do remisu po 15 a na siatce rozgorzała walka punkt za punkt. Autowy atak Krikuna dał gospodarzom jednopunktowe prowadzenie. Bielszczanie grali jednak do końca, zwyciężając po błędzie dotknięcia siatki 3:1.
 

wykonanie: Webbeskid

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony