Gradowski: Zagramy na maksa

Data publikacji: 2018-04-12

O kilka zdań podsumowujących mecze z ligową czołówką poprosiliśmy trenera Pawła Gradowskiego.

 

Trenerze w ciągu tygodnia rozegraliście trzy mecze z aktualnie najlepszymi drużynami w lidze, jak według pana wypadli pańscy zawodnicy na tle tych rywali?

 

Musimy to ocenić z dwóch stron, jeśli chodzi o wynik sportowy to nie odkryję tu Ameryki mówiąc, że chcieliśmy wygrać każdy z tych meczów. Z drugiej strony wiemy z kim graliśmy i na pewno nikomu nie przynieśliśmy wstydu, ale jesteśmy zawiedzeni, że przegraliśmy. Realnie oceniając naszą grę to źle nie graliśmy, niestety nie pozwoliło nam to wygrać żadnego z tych spotkań.

 

W meczach z ZAKSĄ i Skrą byliście potrafiliście zbudować znaczne przewagi by potem w końcówkach setów oddać zwycięstwa rywalom. Z czego wynikała ta niemoc drużyny?

 

Trzeba najpierw powiedzieć, że to były różne końcówki. Jeśli weźmiemy pod uwagę mecz z ZAKSĄ, gdzie w pierwszym i trzecim secie prowadziliśmy, to nie oddaliśmy punktów rywalom po błędach własnych. To wysokie umiejętności przeciwnika nas zatrzymały. Tam nie było ani jednego błędu własnego po naszej stronie, to ZAKSA postawiła dobre bloki czy fenomenalnie broniła. To diametralna różnica w porównaniu z meczem ze Skrą, gdzie w trzecim secie od stanu 17:10 dla nas bardzo pomogliśmy rywalom popełniając sporo błędów. Zdecydowanie gorzej oceniamy tę niemoc w meczu z bełchatowianami niż przegrane końcówki z ZAKSĄ.

Przed wami  najważniejszy mecz sezonu, co pan powie na przedmeczowej odprawie swoim zawodnikom?

 

Kompletnie nic innego nie powiem niż do tej pory, ponieważ każdy mecz zawsze traktujemy priorytetowo. Każdy mecz, do którego przystępujemy mamy wygrać, do tej pory każdy traktowaliśmy jako najważniejsze wydarzenie. Zatem pod tym względem ten mecz nie będzie się kompletnie niczym różnił. Mamy podejść do tego meczu z ogromną chęcią zwycięstwa, na pewno na odprawie nie będę mówił nic innego - oczywiście poza taktyką, która różni się w zależności od rywala. Od strony mentalnej nie będziemy pobudzać zawodników, ponieważ zawsze są pobudzeni na maksa i zawsze chcą wygrać każdy mecz.

wykonanie: Webbeskid

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony