Gradowski:Odbudować zaufanie

Data publikacji: 2018-07-23, autor: Maciej Kaliciński

Prezentujemy wywiad z nowym-starym szkoleniowcem BBTS Bielsko-Biała, Pawłem Gradowskim:

 

Trenerze od zakończenia sezonu minęło już trochę czasu, jak z tej perspektywy ocenia pan występ BBTS-u w rozgrywkach?

Paweł Gradowski: Występ w poprzednich rozgrywkach był dla nas wszystkich, dla całej drużyny wielkim rozczarowaniem. Na pierwszym treningu kiedy omawialiśmy cele jakie chcemy osiągnąć, to powiedzieliśmy sobie, że oprócz dobrego miejsca i wygrania jak największej liczby meczów chcielibyśmy odbudować zaufanie kibiców do drużyny i klubu. Dzisiaj jak wiemy nie udało nam się to kompletnie a nawet więcej, pogłębiliśmy niechęć bielskich kibiców do siebie. Przez ostatnie pięć lat kibice BBTS nie czuli dumy po wygranych meczach zbyt często i to jest pierwsza najważniejsza rzecz do poprawy. Klub postawił na ludzi z Bielska-Białej - mieliśmy największą liczbę zawodników miejscowych spośród drużyn PlusLigi, trenera z Bielska i........ nie wystarczyło,  spadliśmy z ligi. Do utrzymania zabrakło niewiele, zespół trenował przez cały sezon w takim wymiarze, że więcej nie można już było trenować, po prostu zabrakło nam  - zawodnikom i trenerom - umiejętności, inne drużyny z dołu tabeli były minimalnie lepsze.

Wraz z bratem poprowadzi pan drużynę w najbliższych dwóch sezonach, jaki zespół będziecie chcieli zbudować podczas tego okresu?

Pracowaliśmy z Wojtkiem w Młodej Lidze przez cztery lata, które zakończyliśmy Wicemistrzostwem Polski, dlatego po rocznej przerwie chciałem abyśmy wrócili do tego systemu, ponieważ mój brat dysponuje bardzo dużym doświadczeniem ligowym, którego mi brakuje i doskonale przez to się uzupełniamy. Każdy trener chce zbudować zespół, który będzie wygrywał, chodził z wysoko podniesioną głową i był dumny, że reprezentuje nasz klub. Czy uda nam się to od razu - czas pokaże, czeka nas wszystkich trudne zadanie ponieważ ponownie został wymieniony prawie cały skład, a jak wiemy gry zespołowe bardzo lubią stabilizację.

W zespole dojdzie do sporych roszad, część zawodników już pożegnała się z BBTS. Jest jakiś żal, że nie udało się zatrzymać tych chłopaków?

Wiedzieliśmy, że po spadku z ligi większość zawodników odejdzie, to naturalny proces, podobnie dzieje się przy awansie i nie byliśmy tym zbytnio zdziwieni. Fajnie, że po rozmowach kilku chłopaków udało się zatrzymać, ponieważ tak jak mówiłem wcześniej im więcej stabilizacji tym lepiej.

Nasze barwy będą reprezentować też młodzi, obiecujący siatkarze - jest kilku zawodników, którzy zdobyli MP Juniorów. Co pan może powiedzieć o tej grupie?

Młodzi muszą się pojawić zawsze, to po prostu normalna kolej rzeczy. Nie będę mówił, że budujemy zespół, który będzie mieszanką rutyny z młodością ponieważ tak wygląda każda drużyna i jest to komunał. Udało nam się zakontraktować młodych chłopaków z sukcesami w siatkówce młodzieżowej, jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni, ale czy to wystarczy do gry w pierwszej lidze - zobaczymy. Są obdarzeni bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, chętni do pracy, reprezentowali Polskę na Mistrzostwach Europy, więc myślę że trochę cennego doświadczenia przywiozą ze sobą.

Jakie będą cele BBTS w nowym sezonie? Jak ocenia pan szanse swojego zespołu na tle innych drużyn?

Aby wyznaczać cele trzeba posiadać przynajmniej parę podstawowych informacji: jak prezentują się poszczególni zawodnicy, których niejednokrotnie oglądałeś tylko na filmach, jaki jest ich stan zdrowia- nie ten, o którym ci opowiadali, tylko ten rzeczywisty, jak wygląda twój zespół kiedy funkcjonuje razem na boisku i w końcu jaki stan osobowy posiadają inne drużyny i jakie mają cele. Na dzień dzisiejszy wiemy, że bardzo duże aspiracje awansu do PlusLigi zgłaszają drużyny z Nysy czy z Suwałk, nie wolno zapominać o zespole z Tomaszowa, który zdobył wicemistrzostwo i - co jest bardzo ważne - pozostał w prawie niezmienionym składzie a to będzie ich wielkim atutem, Mistrz z Częstochowy też na pewno szykuje kilka niespodzianek, a także spadkowicz z Kielc... Myślę, że w takiej konfiguracji my po prostu będziemy się przyglądać, obserwować, patrzeć, na pewno nie będziemy wszem i wobec ogłaszać, że wygramy ligę, czy na sto procent awansujemy do Plus Ligi. Zawsze stawiamy sobie wysokie cele, ale wewnętrznie - w drużynie, na zewnątrz nie będziemy się zbytnio wychylać.

 

wykonanie: Strony internetowe Bielsko-Biała

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony