Trzy punkty z Tomaszowa

Data publikacji: 2020-11-21

W sobotnie popołudnie nasi siatkarze wygrali w Tomaszowie Mazowieckim z miejscową Lechią. Bielszczanie pokonali rywali po czterech setach gry, najlepszym zawodnikiem meczu wybrano rosyjskiego atakującego BBTS, Olega Krikuna.

 

Lechia Tomaszów Mazowiecki - BBTS Bielsko-Biała 1:3 (23:25, 19:25, 25:22, 24:26) 

Skład BBTS: Macionczyk, Makowski, Siek, Krikun, Kapelus, Hunek oraz Marek, Jaglarski (libero) Popik, Gryc, Vicentin, Oniszk. 

MVP: Oleg Krikun

 

Pierwszą partię spotkania od udanego ataku rozpoczął Michał Makowski 1:0. Do stanu 7:7 zespoły grały dość równo. Następnie bielszczanie za sprawą bardzo dobrych zagrywek Makowskiego zbudowali kilkupunktową przewagę 12:9. Do tego ręki w ataku nie zwalniał Siergiej Kapelus 14:11. Tomaszowianie walczyli. Gospodarzy do walki próbował poderwać Mateusz Piotrowski oraz Michał Błoński 17:18. Od tego momentu już do końca toczyła się zacięta walka o każdy punkt 22:22. Ostatecznie szalę na swoją stronę przechylili goście 25:23. Ostatni punkt zdobył Makowski 25:23.

Początek seta numer dwa to równa gra punkt za punkt 3:3 i 6:6. Potem w polu serwisowym pojawił się Bartłomiej Janus i Lechia objęła prowadzenie 10:7. Przyjezdni doprowadzili do remisu po udanych atakach Olega Krikuna 10:10. Z każdą kolejną akcją coraz skuteczniejsi byli podopieczni Harry'ego Brokkinga 16:11. Gospodarze mieli duże problemy, żeby przyjąć serwisy Wojciecha Sieka. Przyjezdni nie dali sobie już wyrwać z rąk wygranej. Pewnie zwyciężyli 25:19, a ostatni punkt zdobył ze środka Siek.

Kolejna partia lepiej zaczęła się dla tomaszowian. Dość szybko odskoczyli na kilka oczek 10:7. Serię dobrych serwisów na swoim koncie zapisał Jarosław Macionczyk 11:8. Chwilę później równie dobrą zagrywką odpowiedział Bartłomiej Neroj 11:11. Do stanu 17:17 drużyny grały praktycznie punkt za punkt. W końcówce inicjatywę na parkiecie przejęli podopieczni Bartłomieja Rebzdy 20:17. Wypracowanej przewagi nie dali sobie już wyrwać z rąk. Ostatni punkt atakiem ze środka zdobył Janus 25:22.

Czwarty set zaczął się od równej gry punkt za punkt 6:6. Dopiero dobre serwisy Janasa dały prowadzenie Lechii 10:7. Zawodnicy BBTS zaczęli grać pod presją i przez moment nie wystrzegali się prostych błędów 9:12. Po chwili ciężar gry na swoje barki wziął Oleg Krikun 13:13. W dalszej części zespoły grały praktycznie punkt za punkt 15:15 i 17:17. Siatkarze z Tomaszowa Mazowieckiego doskonale zdawali sobie sprawę, że muszą dotrzymać kroku przeciwnikom, aby doprowadzić do tie-breaka. Z kolei bielszczanie walczyli, aby zakończyć kolejne spotkanie w rundzie zasadniczej w czterech partiach i dopisać do swojego konta komplet punktów. Nerwową grę na przewagi na swoją stronę rozstrzygnął zespół z Bielska-Białej 26:24. Najpierw skutecznie z lewego skrzydła zaatakował Tomasz Piotrowski, a następnie z prawego Krikun.

 

BBTS pozostaje jedyną niepokonaną drużyną w lidze, kolejne spotkanie nasi siatkarze rozegrają już w najbliższy czwartek z aktualnym wiceliderem tabeli - drużyną eWinner Gwardii Wrocław. Spotkanie będzie transmitowane na żywo od 17.30 na kanale Polsatu Sport. 

 

/www.tauron1liga.pl/

 

wykonanie: Strony internetowe Bielsko-Biała

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony