J. Speraw: Hanes jest nadzieją nie tylko dla zespołu BBTS Bielsko-Biała, ale i kadry narodowej

Data publikacji: 2021-06-28

W nadchodzącym sezonie barw klubu BBTS Bielsko-Biała bronił będzie 23-letni reprezentant Stanów Zjednoczonych. Atakujący Jake Hanes jest młodym, perspektywicznym zawodnikiem, którego na tle innych graczy na tej pozycji wyróżniają wyjątkowe parametry fizyczne. Mierzący 213 cm siatkarz poprzedni rok spędził we Francji, a kolejnym wyzwaniem, jakie zdecydował się podjąć jest walka o awans do PlusLigi. O tym, co wyróżnia Jake’a, jak ważny jest dla kadry narodowej i co może dać bielskiej ekipie mówi w specjalnym wywiadzie trener reprezentacji Stanów Zjednoczonych John Speraw.
 


Foto: Jakub Piasecki / Cyfrasport

 

Jake Hanes, powołany przez pana atakujący w nadchodzącym sezonie zagra w Polsce. BBTS Bielsko-Biała to klub z zaplecza PlusLigi, którego celem na ten rok jest awans do najlepszej klasy rozgrywkowej w Polsce. Co takiego 23-letni reprezentant kadry Stanów Zjednoczonych może zaoferować zespołowi z Bielska-Białej w drodze do osiągnięcia upragnionego celu?

John Speraw: - Jake jest niezwykle pracowity podczas treningów, poświęca na poprawę swoich umiejętności każdą minutę i robi wszystko, żeby z dnia na dzień być coraz lepszym zawodnikiem. Uważam, że z perspektywy budowania i kształtowania charakteru drużyny taka cecha jest bardzo cenna. Na pewno jest dobrym kolegą w zespole, w którym wypełnia należycie swoją funkcję i realizuje pełen program, a to bywa rzadkością wśród tak młodych zawodników. Wartościowym jest również fakt, że wie jaka jest jego rola i sumiennie się z niej wywiązuje. W kwestii sportowej jest graczem, który oprócz dobrego uderzenia posiada wyjątkowe umiejętności techniczne. Jego atuty da się dostrzec w defensywie i bloku. To silny zawodnik, który nie ma problemów z tym, aby odnaleźć się w drużynie. Nie można odmówić mu tego, że jak na gracza o takich parametrach fizycznych jest bardzo zwinny. Niejednokrotnie zaskakuje swoimi zagraniami, co można było zauważyć podczas meczu z Bułgarią w Rimini.

Jake otrzymał powołanie do reprezentacji kraju, której skład w przeważającej części składa się z doświadczonych graczy. Idea budowania zespołu opiera się jednak na mieszance doświadczenia z młodością. Czy Hanes zdołał wywiązać się z roli powierzonej mu w tej drużynie?

- Zdecydowanie tak. Jak wspomniałem wcześniej – realizuje wszystkie zadania, jakie zostają mu powierzone. Mamy przygotowany ściśle określony program, który realizujemy na drodze do Igrzysk Olimpijskich i Jake doskonale się w niego wpisuje. Miał świadomość, że jego obecność w zespole na tę imprezę nie jest pewna, jak innych, bardziej doświadczonych kolegów z drużyny, ale mimo to chciał za wszelką cenę pomóc im w treningu i stanowić o dobrej konkurencji dla nich podczas każdej jednostki. Bardzo dobrze zagrywa, dzięki czemu nasi przyjmujący mogli szlifować swój warsztat. Zdecydowanie ten gracz dał nam dużo dobrego w roku olimpijskim.

Niestety, obecnie coraz mniej jest na rynku młodych, perspektywicznych graczy niż jeszcze przed paroma laty, szczególnie na pozycji atakującego. Co wyróżnia Jake’a na tle innych zawodników w Stanach Zjednoczonych?

- Na pewno jego parametry i umiejętności, które mimo lub dzięki nim posiada. To po prostu silny, wysoki facet. (śmiech) Jest w stanie robić niesamowite rzeczy na siatce. Nie skłamię, jeśli przyznam, że są to często niecodzienne rzeczy. Na tle innych wyróżnia go technicznie dobry blok i serwis. Myślę, że jego rozmiary i prędkość prowadzenia ręki to coś, czym mało który zawodnik może się poszczycić, a Jake właśnie tym robi dużą różnicę w zespole.


Jakie są jego silne strony w opinii pana, jako trenera. Czy to wartościowy zawodnik w zespole?


- Z mojej perspektywy, jako trenera drużyny to na pewno wspomniana zagrywka, która jest istotna dla atakującego podobnie jak uderzenie i blok. On to wszystko ma. Uważam, że głównie w serwisie sprawi rywalom mnóstwo problemów, co udowodnił w tym sezonie reprezentacyjnym nie jeden raz. Gra szybko w polu, co przy takich warunkach fizycznych jest nie lada wyzwaniem. W parze z szybkością idzie również siła, a to stanowi o jego wyjątkowości. Jeśli do wszystkiego dołożymy dobry technicznie blok, to uważam, że Jake jest na drodze do tego, aby zostać jednym z najlepszych graczy na tej pozycji i jest nadzieją nie tylko dla zespołu BBTS Bielsko-Biała, ale i kadry narodowej.


Czy zdaniem trenera taki zespół jak BBTS Bielsko-Biała jest dobrym wyborem dla młodego atakującego?


- BBTS Bielsko-Biała to doskonały klub dla zawodnika takiego, jak Jake. Zespół ma aspiracje, by awansować do PlusLigi i tacy młodzi zawodnicy jak Hanes mogą w tym celu wiele zdziałać. Działa to w obie strony, bo dla klubu to szansa na awans, a dla atakującego to szansa stać się częścią tego sukcesu.


Gdzie widzi pan karierę siatkarską Jake’a za kilka lat?


- Widząc, jaką siatkówkę prezentuje Jake obecnie jestem o niego całkowicie spokojny, a wręcz widzę jego przyszłość niezwykle optymistycznie. Jestem przekonany, że będzie w najbliższych latach wyróżniającym się graczem w kadrze narodowej. Nie ma w Stanach Zjednoczonych zbyt wielu dobrych siatkarzy na tej pozycji i ktoś taki jak Jake jest wielką nadzieją dla reprezentacji. Już na dzień dzisiejszy wyróżnia się umiejętnościami w zakresie świetnej zagrywki i szybkiego prowadzenia ręki. Strach pomyśleć, co będzie za kilka lat. (śmiech) Jestem pewien, że wkrótce będzie znaczącą postacią kadry Stanów Zjednoczonych.

wykonanie: Strony internetowe Bielsko-Biała

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony