Karczma z rogatą duszą

Data publikacji: 2021-07-22, autor: mbrokking

Karczma Rogata, mieszcząca się przy ul. Leszczyńskiej 40, to miejsce wyjątkowe. Miejsce, gdzie tradycja i historia łączą się z teraźniejszością i nowoczesnością. Miejsce, gdzie serwowane jest najlepsze jedzenie w Beskidach. Miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Karczma Rogata znajduje się w domu rodzinnym właściciela Krzysztofa Hankusa. - Budynek został wybudowany przez mojego prapradziadka – mówi Krzysztof Hankus. - Należy więc do rodziny od  zawsze - od kiedy tylko został wybudowany, a miało to miejsce w 1896 roku. Z ciekawostek mogę powiedzieć, że na samym początku tylko jedna część budynku wynajmowana była na potrzeby karczmy. Do dzisiaj zachowało się okienko podawcze z tamtego okresu.

Rodzinną tradycję postanowił kontynuować, a właściwe odnowić Pan Krzysztof. Zafascynowany historią budynku otworzył lokal gastronomiczny, który do dziś funkcjonuje pod nazwą „Karczma Rogata”. Początkowo było to miejsce, w którym jedzono potrawy przygotowane przez mamę Pana Krzysztofa - między innymi wspaniałe śledzie na ostro, czy smalec z ogórkami. Atrakcją dla biesiadników były wspólne ogniska, podczas których każdy mógł upiec własną kiełbasę na kiju. Oczywiście głównym dodatkiem do dań było tradycyjne piwo. Pierwszymi gośćmi, którzy odwiedzili Rogatą byli przyjaciele właściciela, którzy na kolejną imprezę przyszli ze swoimi znajomymi i właśnie tak otworzyła się nowa karta historii karczmy. - Atmosfera była luźna i rodzinna – wspomina właściciel Karczmy Rogatej. - Lokal budził dużo pozytywnych emocji. Z czasem postanowiliśmy się rozwijać i pójść bardziej w kierunku typowej restauracji. Cały czas staraliśmy się jednak wyróżniać stylem. Chcieliśmy odbiegać od innych. Wśród potencjalnych klientów panowało ogólne przekonanie, że skoro widzimy drewnianą karczmę to musi się to wiązać z typowo góralskim jedzeniem. My mówiliśmy „nie”... wcale tak być nie musi. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. Chcieliśmy, by ten lokal był inny. Sama nazwa Rogata pochodzi od rogatej duszy i taki też miał być styl i charakter lokalu. Swego czasu mieliśmy nawet reklamy w stylu „wszyscy nas naśladują, ale Rogata jest tylko jedna”. W tamtych czasach rzeczywiście dyktowaliśmy trendy. Wszystkie nowinki, ciekawostki wychodziły od nas. Inne lokale nas kopiowały.

 

Aby zachwycić swoich bliskich nowymi pomysłami Krzysztof Hankus zainteresował się kunsztem barmańskim, ukończywszy kurs u znanego barmana Zdzisława Nowickiego. Tym samym zaczął wprowadzać w swoim lokalu pierwsze alkohole oraz wymyślne drinki. Karczma z roku na rok rozwijała się, co zwiększyło zapotrzebowanie na urozmaicenie jedzenia serwowanego w lokalu. Za

częły się poszukiwania ambitnych ludzi z pasją i smykałką do gotowania, znajomością tradycji kuchni polskiej. Najlepiej smakują nam bowiem te dania, które znamy z dziada pradziada, te które przekazywane są nam z pokolenia na pokolenie. Po wielu próbach, zmianach, konsultacjach powstała pierwsza karta menu, w której można było znaleźć staropolskie dania dekorowane tradycyjnymi ziołami.

 

- My dalej, niezmiennie podążaliśmy i podążamy własną drogą. Staramy się wyróżniać. Z upływem lat na kulinarnym bielskim szlaku powstało bowiem wiele dobrych restauracji, takich które warto odwiedzić – dodaje Krzysztof Hankus.

 

Obecna karta menu to wyjątkowa księga sztuki kulinarnej, w której każde zapisane danie oraz napój to ludzka historia, wydarzenie; deko tradycji, kilo kunsztu, pełnia serca, odrobina uśmiechu, oszołomienie smaku. - Jej tworzenie zajęło nam 19 lat. Trzymamy się ustalonego menu, trzymamy się kuchni staropolskiej, ale w nieco innymi, nowszym wydaniu. Mamy potrawy, które są z nami od samego 

początku, od pierwszego menu - od 2004 roku i nie da się ich wykreślić z karty ponieważ goście wciąż chcą je zamawiać. Gdy zrobiliśmy test wykluczając pewne bazowe dania to zaraz podniósł się szum i rwetes. Musieliśmy je natychmiast przywrócić – dodaje Hankus. - Idziemy swoją drogą, wyznaczamy swoje cele. Odnowiliśmy się całkowicie po ostatnim lockdownie. Zrobiliśmy remont, ale co najważniejsze udało nam się zachować cały trzon załogi. Wyszliśmy obronną ręką. Żadna tarcza nie jest jednak w stanie oddać nam tego co straciliśmy, a co jest najcenniejsze, czyli kontaktu z gośćmi. Wracamy. Nieco przeorganizowaliśmy się w myśl zasady - nie zawsze więcej znaczy lepiej. Mamy mniej stolików. Ograniczyliśmy liczbę miejsc w lokalu jeszcze przed pandemią. Nie chcemy bowiem iść na ilość, ale na jakość. To przynosi efekt. Goście lubią do nas przychodzić także dlatego, że mogą spokojnie porozmawiać. Nikt na nikim nie wisi. Dystans jest zachowany. Dystans i komfort. Ograniczenie liczby klientów pozwoliło nam skupić się na jakości dań, ich powtarzalności.

 

Daniem, które niewątpliwie króluje w Karczmie Rogatej, i konsumpcja którego jest niemalże obowiązkiem to słynna w całym rejonie zupa Rogata, czyli kwaśnica. Najlepsza z najlepszych – tak została ona zatytułowana podczas Światowego Festiwalu Smakowania Beskidzkiej Kwaśnicy – wygrywała ona zmagania aż cztery lata z rzędu. Jurorami w konkursie były takie znakomitości jak: Pascal Brodnicki, Robert Makłowicz, Agnieszka Perepeczko czy Karol Okrasa. - Naszą specjalnością bez dwóch zdań jest także golonko, które pieczemy w piecu chlebowym. Podawane z selerem i marchewką na żeliwnej patelni. Na wiosnę proponujemy krem babuni – świąteczny krem z chrzanu z jajkiem. W upalne dni lata chłodnik na jogurcie. Dania główne to przede wszystkim półmisek dla dwojga: udziec z indyka, roladki drobiowe z bryndzą, jarmużem i suszonymi pomidorami, paski żeberek, dodatki: dip jabłkowo-cebulowy, sos jagodowo-truskawkowy, ziemniaki pieczone, frytki, a także pierogi z ziemniakami i serem, pierogi z mięsem w okrasie, bukiet soczystych surówek – wymienia Krzysztof Hankus. - Na deser oczywiście polecamy jabłecznik. Wyjątkowy, bo podobnie jak nasza golonka, pieczony w piecu chlebowym opalanym drzewem, co nadaje mu niesamowity aromat i niepowtarzalny smak. Z gałką lodów i sosem waniliowym kusi wszystkich gości. Innym naszym wyjątkowym daniem jest Jadło Rogate – płonąca polędwiczka duszona na miodzie, śliwowicy, musztardzie podana z ziemniakami i surówką z białej kapusty z marchewką.

 

Karczma Rogata to miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Miejsce, gdzie w miłej atmosferze, przy dobrym jedzeniu i wytwornych drinkach można spędzić popołudnie lub wieczór.  Zapraszamy!

 

Niezmiernie miło jest nam poinformować, że Karczma Rogata stała się nowym partnerem naszego klubu. List intencyjny podpisany został przez prezesa BBTS - Mirosława Krystę oraz właściciela restauracji - Krzysztofa Hankusa.

 

 

 

 

wykonanie: Strony internetowe Bielsko-Biała

Zdjęcie drużynowe
Wersja na bardzo duże ekrany / stacje robocze Wersja na duże ekrany / laptopy Wersja na tablety Wersja na smartfony